Prawda że nazwa brzmi pysznie ? ;D Naszym następnym daniem będzie właśnie ciasto upadłego anioła.
Potrzebne nam będą:
* 340 g mlecznej czekolady połamanej na małe kawałki
* 100 g masła plus dodatkowe do natłuszczania
* 2 łyżki śmietany
* 7 dużych jaj - żółtka oddzielone od białek
* 1 szklanka cukru pudru
* 1 łyżka likieru kahlua / rumu / koniaku lub grand marnier
* odrobina dodatkowego likieru
* 1/2 szklanki lekko ubitej śmietany
* 30 g roztopionej mlecznej czekolady
WYKONANIE :
Rozgrzewamy piekarnik do 190oC. Tortownicę o średnicy 20 cm nacieramy masłem, posypujemy mąką. Czekoladę roztapiamy z masłem i śmietaną w kąpieli wodnej. Żółtka z połową cukru ubijamy na gęstą pianę. Mieszamy z masą czekoladową i likierem. Białka ubijamy ma miękką pianę. Stopniowo dodajemy resztę cukru i ubijamy na sztywno. Ostrożnie, lecz dokładnie łączymy z masą czekoladową, całość przekładamy do tortownicy. Pieczemy przez 15 minut, redukujemy temperaturę do 180oC i pieczemy kolejne 15 minut. Zmniejszamy temperaturę do 120oC i pieczemy następne 30 minut. Wyłączamy piekarnik. Pozostawiamy w nim ciasto na 30 minut. Pryskamy dodatkowym likierem. Przykładamy delikatnie, aż wierzch tortu trochę się spłaszczy. Po ostygnięciu wyjmujemy z tortownicy. Ciasto smarujemy bitą śmietaną, schładzamy i następnie dekorujemy cienkimi paskami czekolady. Podajemy na drugi dzień, krojąc na trójkąty gorącym nożem.
SMACZNEGO ! :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz